3
4

 

OPINIE CZYTELNIKÓW

Serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy przeczytali książkę i wyrazili pisemną opinię na jej temat.
Szczególne wyrazy szacunku i wdzięczności za okazane nam zaufanie kierujemy do osób publicznych,
które nie obawiając się o to, że wykorzystamy ich wizerunek, podpisały się pod swoimi recenzjami.
Niewątpliwie wpływ tych ludzi na opinię publiczną stanowi wartość handlową i byłby dobrą okazją
do wypromowania dzieła, czego jednak bez ich wiedzy i zgody nigdy byśmy nie uczynili.
W związku z powyższym wszystkie opinie postanowiliśmy opublikować anonimowo,
ograniczając się do podania zawodu oceniających, aby pokazać, jak przyjęły książkę osoby wywodzące
się z różnych środowisk.

 

***

„Witaj Tomku! Ponieważ miałam trochę luźniejszy tydzień, więc sięgnęłam w końcu po twoją książkę.
Muszę przyznać że po prostu ją łyknęłam. Wielkie słowa uznania! Czy napisałeś lub piszesz coś jeszcze?
Jeżeli tak, to ustawiam się w kolejce. Serdecznie pozdrawiam. Kaśka. "

(pracownik służby zdrowia)

***

„Niezwykłe połączenie lekkości czytania z wagą poruszanych problemów. W wyjątkowy sposób łączy w sobie humor i okrucieństwo, wzrusza i skłania do przemyśleń nad swoim życiem. Momentami mnie zawstydziła..
Czy aby przypadkiem nie należę do tego Imperium? Tatjana"

(pracownik firmy ubezpieczeniowej)

***

„Ostatnią grupę twórców literatury żadnej tworzą pisarze, których teksty łączy przede wszystkim przenikliwa obserwacja współczesności, jej tragicznego, metafizycznego, społecznego, politycznego lub jakiegokolwiek innego wymiaru, jaki tylko są w stanie dostrzec. Na specjalne wyróżnienie zasługują w tej grupie: Agnieszka Wypych (data urodzenia nieznana) – rozważająca, „czym jest miłość, a przede wszystkim pragnienie miłości wielkiej, prawdziwej i obejmującej wszystkie najważniejsze sfery w człowieku”; Tomasz Sobół (1971) – człowiek, który napisał „opowieść o strachu, ludzkiej słabości, próżności, głupocie i obłudzie, ale też opowieść o miłości i wyjątkowych ludziach, którzy na szczęście istnieją, istnieli i istnieć będą, dając innym nadzieję”; oraz Roman Ciepliński (1965) – autor powieści, której głównym tematem jest „wielorako pojmowana, poszukiwana przez bohaterów i ulegająca modyfikacji tożsamość”.

Pięknie, tylko że naprawdę jest jeszcze gorzej. Te pochodzące z wywiadów lub notek wydawniczych opisy maskują zastawione na czytelnika sidła tandetnych rozważań o symbolice metronomu w męskim kroku (całkiem serio pisze o tym Wypych), pazernych ludziach żyjących w miastach i nieskalanych mieszkańcach Bieszczad (Sobół) oraz o „mistycznym” elemencie tożsamości, którym w przypadku świata nieożywionego jest „światło”, a w przypadku ludzi „choroba psychiczna” (ja też nie rozumiem, co Ciepliński miał na myśli). Zgłębianie powyższych filozoficznych kwestii, które podnoszą w swoich dziełach autorzy, przekracza moje siły, więc może tym razem pomocne okażą się konkretne cytaty. W ten sposób i ty, miły czytelniku, otrzymasz szansę oddania się rozmyślaniom, by i w twojej duszy zakiełkowały ziarna niepokoju egzystencjalnego, dręczącego każdego z trojga przedstawionych tu Mędrców. [...]

Jeżeli zaś zainteresowanie skierować chce czytelnik w stronę bolesnego rozwarstwienia społecznego, wynikającego z drastycznych różnic w zarobkach, pomocny w budowaniu światopoglądu może się okazać mocny fragment przymiotnikowej prozy eksperta od obserwacji socjologicznych – Tomasza Sobóła: „Sfrustrowanym gnojkom [...] wydaje się, że jeżdżąc luksusowymi rzęchami z najwyższej półki, kupionymi za pieniądze banku i utrzymywanymi z wyzysku wierzycieli, stają się kimś wyjątkowym. Ale [są to] szczurze głupki po solarium, w białych skarpetkach, którzy pogrążą cię w kłopotach finansowych, a potem podwiną ogon i zdradzą każdego, byle zarobić, ukraść i nie spaść w hierarchii podobnych sobie”.
Mniej agresywnymi, choć równie szczerymi wypowiedziami raczy nas Ciepliński, który pomiędzy deklaracjami, iż wartości upatruje w „nauce filozofii wiatru”, oraz staraniami o odnalezienie odpowiedzi na pytanie „o granice «ja»”, znajduje jeszcze w sobie siłę, aby wyznać: „Nieodgadniony jest los człowieka. To jedno jest niezmienne”. "

(Marta Syrwid - wybitna polska pisarka )
„dwutygodnik.com” nr 76/2012

link do błyskotliwej recenzji Marty Syrwid - autorytetu w dziedzinie literatury i niewątpliwie przyszłej noblistki, będący jednocześnie linkiem do bardzo delikatnej odpowiedzi Tomasza Sobół zamieszczonej przez redakcję dwutygodnika.com pod felietonem wybitnej pisarki:

http://www.dwutygodnik.com/artykul/3188-radosc-radosna-tworczosc.html

***

„Cześć Tomku, właśnie skończyłem czytać twoją książkę, nie mam słów, żeby opisać przyjemność z przeczytania jej. ... "

(przedsiębiorca)

***

„Szanowna Pani, uprzejmie dziękuję za "Imperium Głupków". Książka ma w sobie potencjał, ale napisana jest
po amatorsku i tak samo sformatowana. Kiedy mąż przekształci dzieło w rzecz profesjonalną, będziemy prosili
o ponowny kontakt. Z wyrazami poważania, ...
PS. Doradzałbym eliminację nieuzasadnionej skatologii. (Mocniejsze wyrażenia w miejscach sensownych mogą zostać.)* "

(poeta, krytyk literacki, recenzent wydawnictwa)

***

„Pani Małgorzato! Dziękuję za książkę. Naprawdę nie mogłem się od niej oderwać. Gotów jestem obydwoma rękami
podpisać się pod poglądami autora. Nie będę zatem oryginalny mówiąc, że ta literatura jest po prostu piękna,
mądra i potrzebna. Na pewno dam ją do przeczytania mojemu niełatwemu ale fajnemu wnukowi (...) i synowi (...).
Uważam, poza tym, że dobrze zrobiłaby każdemu, a już na pewno każdemu mężczyźnie.
Pozdrawiam serdecznie Pana Tomasza i dziękuję. Proszę postarać się wydać ją w jak największym nakładzie. ... "

(wybitny polski aktor)

***

„Dziękuję za miłe słowa i książkę. Od dawna zastanawiam się, co jest gorsze - Chamstwo czy głupota?
Zdecydowanie wygrywa to drugie. Jestem w trakcie czytania. Bardzo bogate. Filmowe. Ponure. Prawdziwe.
Podobnie pisze Hen, ale łatwiej. Gratuluję wiedzy, wyobraźni i oczywiście poczucia humoru. (...)
Pozdrawiam i czytam dalej. (...)
P.S. Nikt nie jest dość bystry, by pojąć własną głupotę "

(wybitny polski aktor)

***

„Szanowna Pani! Bardzo dziękuję za przesłanie książki "Imperium Głupków" autorstwa Pani Męża. Rzeczywiście książka
jest kontrowersyjna w treści i w pełni odpowiada intrygującemu tytułowi. Czyta się z dużym zainteresowaniem ze względu
na oryginalne przemyślenia cechujące człowieka dojrzałego i mającego bogactwo doświadczeń życiowych.
Jestem przekonana, że zawarte w książce zasady moralne i światopoglądowe są wartościowe nie tylko dla ludzi młodych,
ale także dla osób dorosłych mogących skonfrontować swe oceny z przemyśleniami Autora.
Korzystając z okazji serdecznie Panią pozdrawiam, a Pani Mężowi przesyłam specjalne słowa uznania. Z szacunkiem (...)"

(znana polityk, Poseł na Sejm RP)

***

„Przeczytałam książkę p. Tomasza Soboła i nie tylko ja ją przeczytałam, ale także moja siostra. Była inspiracją do długich
dyskusji, ponieważ miałyśmy okazję czytać ją na wspólnym, tygodniowym wyjeździe, więc był czas na nieskrępowane refleksje.

Książka jest z tych, które czyta się dobrze, bo zawsze miło nam wiedzieć, że to, co nam samym chaotycznie i nieudolnie
chodzi po głowie inni uznali za pretekst do publikacji. Ponieważ postawione tam pytania są pewnie obecne w rozmyślaniach
połowy populacji pomiędzy 30 - 99 rokiem życia. Jednak delikatność tych pytań (mimo krwistego języka - ale ja zawsze
lubiłam "jasność wypowiedzi"), zaplecione czasem i miejscem historie, jakie tam autor snuje, dały oddech prawdziwości
i bezpretensjonalności. To trochę tak, jak po amerykańskiej komedii romantycznej obejrzeć sobie czeski film.

Dla mnie ta książka od "pierwszego wejrzenia" stała się przyjazna także i z tego powodu, że opisywane w niej rejony -
jak sądzę Bieszczady i okolice Rzeszowa, były celem wędrówek moich i P. (mojego męża) podczas minionych wakacji
i to celem mocno zabarwionym historią Żydów (tych z narodowości) i Żydów (znaczy starszych braci w wierze).
Rozmaite zasłyszane i przeczytane wówczas historie, wsparte organoleptycznym gapieniem się na rzeczywistą okolicę
sprawiły, że jest to temat, którego nie sposób wyczerpać.

We wrześniu na własne oczy chcieliśmy zobaczyć, jak sobie żyją we własnym państwie dziś i pojechaliśmy do Izraela -
gdzie zupełnie jak w książce Twojego Kolegi - mieszają się pytania o ten naród i jego koegzystencję z młodszymi braćmi
w wierze czyli chrześcijanami, których tabuny grzeją do bazyliki Grobu Pańskiego i na całą inną okoliczną, choćby
zabarwioną ewangelią glebę.

A ten temat to jest jeszcze odrębny wątek - wątek na temat, gdzie kończy się prawdziwa głęboka i szczera wiara z całym
swoim zestawem przejawów kultu, a gdzie zaczyna się tępy rytualizm, który zeżre wszystko tak, jak przesadny
konsumpcjonizm potrafi zeżreć Spirit of Christmas.

Tak więc bardzo Ci serdecznie dziękuję za tę książkę - była dla mnie wartościowa - wiarygodna w emocjach, odważna
w pytaniach, czytelna w języku.

B. - moja siostra prosiła mnie, abym zapytała, czy można ją gdzieś nabyć, gdyż chce mieć własny egzemplarz.
Więc proszę o namiar lub jeśli to jest "literatura poza obiegiem" może pohandlujemy na Naradzie Kadry:) Pozdrawiam, ... "

(dyrektor banku)

***

„To jedna z najlepszych książek jakie do tej pory miałam okazję przeczytać.
Bezkompromisowa ale i pełna niezwykłej aury, którą tworzą zwykli (niezwykli) ludzie. Bo ta książka to opowieść
o prawdziwym człowieku z wszystkimi jego wadami i zaletami. W dzisiejszym pędzącym do przodu konsumpcjonizmie
cel życia jest aż nadto oczywisty. Tylko niektórzy z nas potrafią się zatrzymać, wysiąść z tego pędzącego pociągu
i odnaleźć prawdziwe JA. Nieliczni, dzięki czemu wyjątkowi.
Autor zauważa, że w obliczu sytuacji ekstremalnej każdy zachowuje się w inny sposób. Tu prawdziwa siła charakteru
objawia się u ludzi na pozór słabych, a bezwzględność i okrucieństwo to maska tchórzy.
Książka ta zmusza do myślenia. Do zastanowienia się nad własnym postępowaniem, a niejednokrotnie i bezmyślnym
naśladowaniem ogółu. Jednak to, co w tej książce cenię sobie najbardziej, to fakt, iż autor wyraża bez żadnych
kompleksów własne, niejednokrotnie kontrowersyjne, zwłaszcza w naszym katolickim i świętoszkowatym kraju, poglądy.
"Imperium głupków", mimo że opisuje tragiczne wydarzenia, jest wypełniona sytuacjami niezwykle humorystycznymi,
a czasem nawet groteskowymi.
Język, aczkolwiek soczysty, to jednak jest w mojej ocenie zadziwiająco trafnie dobrany do stworzonej rzeczywistości.
Bez pompatycznych, wzniosłych słówek, które stworzyłyby atmosferę sztuczności. Jak dla mnie książka godna polecenia
każdemu, bez względu na poglądy, wiek czy przynależność społeczną."

(pedagog)

***

„Książka "Imperium Głupków" porusza swoją szczerością, szlachetnością i zarazem podłością opisanych charakterów, bezmiarem zarówno strachu i głupoty oraz odwagi i "bycia ponad" jej bohaterów. To wielowątkowa powieść, która w śmiały sposób stawia szereg ważnych pytań dotyczących m. in. człowieczeństwa i wiary, często takich, których sami sobie obawiamy się zadać. Skłania do głębokich refleksji i własnych przemyśleń. Jest napisana z bardzo odpowiadającym mi humorem, a szczegółowość opisów przedmiotów, sytuacji, zdarzeń i dialogów dodatkowo zwiększa dramaturgię, wartkość akcji i autentyczność. Czyta się ją "jednym tchem" - ja osobiście od dawna nie przeczytałem książki, do której tak spieszyłbym się po pracy "

(dziennikarz, podróżnik, fotograf)

***

 

* Autor jest tylko człowiekiem, dlatego książka wymaga z pewnością niezależnej konsultacji językowej,
czyli pewnych poprawek interpunkcji, formatu, ortografii. Została wydana w formie pierwotnej, bez zmian
i korekt, czyli tak, jak ją stworzył autor w wersji roboczej. Sugerowane przez wydawców ocenzurowanie
języka i stylu, czyli ugrzecznienie przemyśleń autora jest niemożliwe, bo wówczas książka przestałaby
być dziełem stworzonym przez i ku zadowoleniu Tomasza Sobół, a stałaby się tylko pozornie doskonałym
tworem, porównywalnym w swej poprawności do doskonałości książki kucharskiej, katechizmu
czy poradnika spawacza.


DESING: BRIGHTSIDE